Pewnego dnia udając się już w kierunku firmy transportowej, w której pracuję jechałem dwupasmówką i czułem, że samochód nie prowadzi się tak dobrze jak dotychczas. Zbagatelizowałem jednak sprawę, gdyż chciałem jak najszybciej wrócić do domu. Jadąc nagle usłyszałem wielki huk, a w lusterku wstecznym zobaczyłem chmurę dymu. Inne samochody zaczęły zjeżdżać na jedną stronę powoli mnie omijając. No tak - miałem wystrzał opony. Zatrzymałem się na uboczu, tuż obok znajdowały się konstrukcje stalowe Małopolska.
Na szczęście ktoś w nich jeszcze pracował i pozwolił mi zjechać na teren ich firmy by w bezpiecznym miejscu wymienić oponę. Wymiana zajęła mi blisko 2 godziny. Niestety zamiast wcześniej być w domu godziny mojej pracy się wydłużyły. Teraz wiem, by nie bagatelizować nawet najmniejszej oznaki, że coś jest nie tak i wszystko dokładnie sprawdzić. Musiałem również pójść na ulicę, by sprzątnąć pozostałości z mojej opony - kolejne pół godziny, gdyż jak wiadomo, około godziny 17 ruch na takich drogach jest spory. Na szczęście udało mi się szybko za sobą posprzątać i z wymienioną oponą mogłem ruszyć dalej.
Godzinę później byłem już na bazie przepakowując swoje rzeczy do samochodu osobowego, którym udałem się do domu. To był ciężki miesiąc. 

Dobrze, że ta historia się tak skończyła. Konstrukcje stalowe okazaly się pomocne ;)
OdpowiedzUsuń