środa, 30 maja 2018

Tir

Jestem kierowcą TIRa, zazwyczaj jeżdżę po całym świecie, natomiast w ostatnim miesiącu pracowałem w Polsce. Był to dla mnie bardzo pracowity miesiąc. Przemierzyłem tak naprawdę cały nasz piękny kraj od wschodu po zachód, jak i również od północy po południe. 



Pewnego dnia udając się już w kierunku firmy transportowej, w której pracuję jechałem dwupasmówką i czułem, że samochód nie prowadzi się tak dobrze jak dotychczas. Zbagatelizowałem jednak sprawę, gdyż chciałem jak najszybciej wrócić do domu. Jadąc nagle usłyszałem wielki huk, a w lusterku wstecznym zobaczyłem chmurę dymu. Inne samochody zaczęły zjeżdżać na jedną stronę powoli mnie omijając. No tak - miałem wystrzał opony. Zatrzymałem się na uboczu, tuż obok znajdowały się konstrukcje stalowe Małopolska




Na szczęście ktoś w nich jeszcze pracował i pozwolił mi zjechać na teren ich firmy by w bezpiecznym miejscu wymienić oponę. Wymiana zajęła mi blisko 2 godziny. Niestety zamiast wcześniej być w domu godziny mojej pracy się wydłużyły. Teraz wiem, by nie bagatelizować nawet najmniejszej oznaki, że coś jest nie tak i wszystko dokładnie sprawdzić. Musiałem również pójść na ulicę, by sprzątnąć pozostałości z mojej opony - kolejne pół godziny, gdyż jak wiadomo, około godziny 17 ruch na takich drogach jest spory. Na szczęście udało mi się szybko za sobą posprzątać i z wymienioną oponą mogłem ruszyć dalej. 
Godzinę później byłem już na bazie przepakowując swoje rzeczy do samochodu osobowego, którym udałem się do domu. To był ciężki miesiąc. 

1 komentarz: